WIELKA REWOLUCJA W FIRMACH. Koniec „spółek zombie” i inne zmiany

23 października 2014

Aktualności

Wielka rewolucja w firmach. Koniec „spółek zombie” i inne zmiany

Artur Kiełbasiński

Liczba spółek w Polsce

Liczba spółek w Polsce (Gazeta Wyborcza)

Na uchwalenie czeka kilka nowych projektów związanych z funkcjonowaniem spółek w naszym kraju. Zrewolucjonizują one działanie i rejestrację spółek w kraju.

Polskie prawo czekają ważne zmiany związane z funkcjonowaniem spółek. Ich kierunek jest jednoznaczny – łatwiejsze zakładanie spółek. I zarządzanie nimi. Ale także ich rejestracja ma być tańsza. To niezwykle ważne na tym etapie rozwoju polskiego biznesu. Obecnie w naszym kraju zarejestrowanych jest ponad 2,9 mln firm prowadzonych jako indywidualna działalność gospodarcza. Część z nich w najbliższych latach będzie się przekształcała w spółki. Dlaczego? Bo rosnąca firma wymaga innej formy prawnej. Im większa działalność, tym większe ryzyko związane np. z odpowiedzialnością za zobowiązania. W jednoosobowej działalności gospodarczej przedsiębiorca odpowiada za zobowiązania całym swoim majątkiem. W przypadku spółki odpowiedzialność ograniczona jest do majątku spółki (z nielicznymi wyjątkami dotyczącymi np. odpowiedzialności za podatki).- Będziemy mieli do czynienia z systematycznym przyrostem liczby spó-łek – ocenia w rozmowie z „Wyborczą” prof. Henryk Ćwikliński z katedry Polityki Gospodarczej Uniwersytetu Gdańskiego. – Natomiast trudno ocenić skalę tego zjawiska. Spośród tych zarejestrowanych działalności gospodarczych duża część to tzw. samozatrudnienie, tu nie ma realnej działalności gospodarczej, tu nie ma mowy o rozbudowie firmy czy przekształcaniu jej w spółkę. Spółki będą się natomiast pojawiać tam, gdzie najmniejsze firmy będą osiągać sukces, będą miały plany rozwoju – dodaje Ćwikliński.

Łatwiej w sieci

W ubiegłym tygodniu wpłynął do Sejmu projekt zmian w rejestracji spółki jawnej i komandytowej. Cały proces ma się odbywać elektronicznie. W sieci znajdą się także wzorce dokumentów niezbędnych do zarejestrowania spółki. Proponuje się też rezygnację ze składania do akt rejestrowych wzorów podpisów osób uprawnionych do reprezentowania spółki jawnej.

Projekt zakłada także wprowadzenie możliwości dokonania drogą elektroniczną zmiany wspólnika. I najważniejsze – proponuje się obniżenie opłat sądowych od wniosku o wpis z 500 zł do 250 zł i od wniosku o zmianę z 250 zł do 200 zł. Ma to być zachętą do korzystania z takiego sposobu zawiązywania (i zgłaszania zmian) w spółce.

Przepisy miałyby wejść w życie 1 stycznia 2015 r.

– Zmiana z pewnością jest potrzebna. W przypadku spółek z o.o. statystyki pokazują, że około jednej czwartej podmiotów zrezygnowała z tradycyjnej formy na rzecz elektronicznego trybu rejestracji – mówi „Wyborczej” Małgorzata Koczan, radca prawny, autorka bloga poświęconego spółce jawnej (www.spol-kajawnablog.pl). – Wprowadzenie możliwości zawiązania spółek jawnych i komandytowych przy wykorzystaniu wzorców udostępnianych w systemie teleinformatycznym jest ułatwieniem i ukłonem wobec osób rozważających założenie działalności w tych właśnie formach. Oczywiście nie każdy będzie chciał skorzystać z elektronicznej rejestracji i nie każdemu również bym to zalecała, ale ważne, że taka możliwość już będzie. To kolejny krok do osiągnięcia ostatecznego celu, jakim jest uproszczenie procedury rejestracji spółek i redukcja związanych z tym kosztów.

Czy projekt ma słabości? Prawnicy zgodnie wskazują jedną.

– Dotychczasowe oferowane w systemie teleinformatycznym wzorce, np. umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, nie są zalecane przez profesjonalnych doradców założycielom spółek – ostrzega dr Marek Koenner, radca prawny. – Zarówno więc te funkcjonujące, jak i te mające się pojawić na podstawie proponowanych zmian należałoby dopracować czy odpowiednio opracować, tak aby standard tych umów był wysoki.

Taką samą uwagę zgłasza Małgorzata Koczan. – Założenie spółki jawnej czy komandytowej online będzie się odbywało przy użyciu wzorca, który w wielu wypadkach może się okazać niewystarczający dla dostatecznego zabezpieczenia interesów wspólników w spółce jawnej czy komplementariuszy, którzy przecież ponoszą odpowiedzialność całym swoim majątkiem.

Jednak kierunek zmian jest oceniany pozytywnie.

– Zwiększenie narzędzi elektronicznych w funkcjonowaniu spółek uważam za dobre – podkreśla Karol Sienkiewicz, radca prawny. – Można mieć oczywiście wątpliwości co do bezpieczeństwa takich działań, jednak nie wydaje się, by ryzyko było większe niż przy innych postępowaniach elektronicznych. Projektowane rozwiązania nie tworzą jakiejś nowej jakości, a raczej rozwijają istniejącą koncepcję e-administracji

Spółka z o.o. także inaczej

W maju Rada Ministrów przyjęła też projekt zmian dotyczących spółki z ograniczoną odpowiedzialnością i są one znacznie poważniejsze niż tylko kwestia rejestracji. Przede wszystkim tworzenie kapitału zakładowego przez taką spółkę nie będzie już obowiązkowe. Jeśli jednak wspólnicy się na to zdecydują, to minimalny kapitał potrzebny do założenia spółki z o.o. będzie wynosił… 1 zł. Obecnie konieczne jest przynajmniej 5 tys. zł. Jak to możliwe? W kodeksie spółek handlowych znajdzie się możliwość stosowania tzw. udziałów beznominałowych. Będzie to oznaczało, że udział w spółce nie będzie miał bezpośrednio określonej w KRS wartości, a sam kapitał spółki będzie mógł wynosić nawet 1 zł. Cena, po której dany wspólnik obejmie udziały beznominałowe, określona będzie tylko w umowie spółki.

Po co ta zmiana? Po pierwsze, łatwiej będzie założyć spółkę w sytuacji, gdy udziałowcy nie mają kapitału. Ale jest jeszcze jeden argument. W przypadku potrzeby ratowania spółki będzie można błyskawicznie obejmować kolejne udziały beznominałowe bez potrzeby zmian w KRS zapisów dotyczących kapitału i wartości udziałów.

Spółkę z o.o. będzie więc można założyć na trzy sposoby. Pierwsza możliwość to obecnie obowiązujące rozwiązanie, czyli założenie spółki na podstawie kapitału zakładowego. Druga opcja to połączenie kapitału zakładowego i udziałowego. Trzeci scenariusz zaś to założenie spółki wyłącznie na podstawie kapitału udziałowego.

Czy spółki za 1 zł spowodują lawinę przekrętów? Nie. Bo zaakceptowane przez rząd zmiany mają jeszcze jedną ważną cechę. Spółki z o.o. będą miały obowiązek tworzenia kapitału zapasowego jako rezerwy na pokrycie ewentualnych strat. Minimalna kwota tego kapitału wyniesie 50 tys. zł.

Ważną zmianą będzie tzw. test wypłacalności. Na czym ma on polegać? Jeśli zarząd spółki z o.o. będzie planował wypłatę np. dywidendy, będzie musiał przeprowadzić analizę finansową spółki i podjąć uchwałę gwarantującą wierzycielom, że wypłata nie pogorszy wypłacalności. Będzie to zapisywane do KRS jako oświadczenie zarządu. Jednocześnie każdy zainteresowany sytuacją spółki będzie widział, że zarząd składa takie oświadczenie, a członkowie zarządu będą odpowiadać (także karnie) za jego prawdziwość.

Koniec spółek zombi

W ostatnim czasie pojawił się jeszcze jeden ciekawy projekt związany ze spółkami. Dokument resortu sprawiedliwości zakłada, że do końca 2015 r. wszystkie spółki musiałyby się wpisać do Krajowego Rejestru Sądowego. Dla młodych przedsiębiorców taki obowiązek jest oczywisty – od ponad dekady wszystkie nowo powstające podmioty gospodarcze wpisywane są do rejestru. Jednak na rynku nadal działa ok. 80 tys. spółek niezapisanych w KRS. Są to np. spółki tworzone w przeszłości, zarejestrowane w dawnym rejestrze RHB. W trakcie powstawania KRS te spółki były np. w likwidacji i nie zostały wpisane do nowego rejestru. Po latach część z nich jednak wznowiła działalność i uczestniczą w obrocie gospodarczym. Taka sytuacja nie podoba się urzędnikom, ale też… samym przedsiębiorcom.

– Obecność takich spółek na rynku jest niedobra, gdyż nie gwarantują one bezpieczeństwa obrotu – ocenia Łukasz Bernatowicz z Business Centre Club. – O ile przedsiębiorca powinien sprawdzić i zweryfikować swojego kontrahenta, o tyle już konsument może oczekiwać, że podmiot działający na rynku działa legalnie, spełnia wszystkie wymagania stawiane przez prawo. A czasami tak nie jest. Dobrze więc, że ta sprawa będzie jasno określona.

Obecnie nie ma realnych możliwości, aby zmusić właścicieli lub zarząd, by taką spółkę widmo wpisali do KRS.

Projekt autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości zawiera założenie, że spółki, które nie zarejestrują się w KRS do końca 2015 roku, czeka wykreślenie. A ich majątek mają przejąć starostowie jako reprezentanci skarbu państwa.

– Pomysł dotyczący wykreślania takich spółek ze starych rejestrów jest godny poparcia, ponieważ spółki niezarejestrowane w KRS godzą w zasadę zaufania obywateli do państwa – ocenia Bernatowicz. – Jeśli ktoś nie przestrzega reguł przewidzianych dla wszystkich przedsiębiorców, powinien się liczyć z konsekwencjami.

Ale już pomysł przejmowania majątku przez skarb państwa budzi opór przedsiębiorców.

Read more: http://wyborcza.biz/Firma/1,101618,16836709,Wielka_rewolucja_w_firmach__Koniec__spolek_zombie_.html#ixzz3GyBli6B1

 
 
 
 
Live Chat Software